Najnowsze Wpisy

Spotkanie. Komentarze (0)
10. stycznia 2018 22:02:00
linkologia.pl spis.pl

 "Ok, a teraz skęrć w lewo i idź wzdłuż budynku dworca i ….. Widze Cie!"

 - powiedziała przez telefon i rozłączyła się, uśmiechając sie w jego stronę.
Jej serce biło tak szybko i mocno, że ciężko było jej złapać pełny oddech, ale ruszyła w jego stronę pewnym krokiem. Z mroku powoli zbliżał się do niej i wchodził w snop światła rzucanego przez lampy stojące przed dworcem.  To on! Tak, to naprawdę on!Ten jedyny, z jej marzeń, naprawdę przyjechał, naprawdę jest tutaj. Za chwilkę będą od siebie w odległości paru centymetrów...
Staneli na przeciw siebie, patrząc sobie głęboko w oczy, które do tej pory znali tylko ze zdjęć.
Bez słowa przytulił ją bardzo mocno, jakby przytulał  nie kobietę, którą widzi pierwszy raz w życiu, tylko kobietę, z którą nie widział się bardzo długi czas i wyczekiwał na ten moment latami.
Gdy ją przytulał, ona poczuła się jak nigdy wcześniej. Czuła, że jest we właściwym miejscu, z właściwym mężczyzną, we właściwej chwili. Zaproponowała żeby może przejść się do ławeczek, usiąść i zapalić papierosa, lecz nie usiedli. Stali,  palili po papierosie, a on nie odrywał od niej wzroku. Czuła się tym delikatnie skrępowana, bo nigdy żaden mężczyzna nie patrzył na nią w ten sposób. Bała się, że może mu się nie spodobać, że coś pójdzie nie tak... Bała się tego, bo on nie był zwyczajnym mężczyzną… był jej spełnieniem marzeń, był pierwszym facetem w jej życiu, który traktował ją z szacunkiem, jak kobietę. W jego oczach widziała swoją przyszłość, widziała życie wypełnione miłością i szczęściem. I tak stali, palili, rozmawiali i nagle poczuła ogromną ochotę położenia swojej głowy na jego ramieniu, jakby chciała mu powiedzieć "przy Tobie czuję się bezpiecznie, zostań tu ze mną już na zawsze, dam Ci wszystko o czym zawsze marzyłeś."Jej gest wywołał uśmiech na jego twarzy, widziała to kątem oka, bo wcale nie chciała podnosić głowy z jego ramienia… ustami i delikatnie językiem musnęła  płatek jego ucha...  I usłyszała jak z uśmiechem na twarzy mówi:
-  chodźmy już " ,
Odpowiedziała uśmiechem i zaczęli powoli podążać w stronę postoju taksówek, aby udać się do hotelu, w którym mieli spędzić dwa dni.
Aurin8 : :

Początek Komentarze (0)
04. stycznia 2018 17:42:00
linkologia.pl spis.pl

 Siedziała samotnie w mieszkaniu pośrod nieładu, i samotności, które ją przytłaczały. Była zmęczona wszystkim co działo się wokół. Była zdana na samą siebie. Cztery ściany, te pieprzone cztery zółte ściany pokoju, w którym spedzała cały swoj wolny czas. Nienawidziła tych czterech ścian, a jednak liczyła je każdego wieczoru przed pójściem spać jakby liczyła na to, że przyniosą jej ukojenie, sen, a może zmienią się w sciany innego mieszkania, w którym poczuje się w końcu szcześliwa. Jedynymi istotami, które motywowały ją każdego ranka do wstania z łóżka były jej koty, dwa sierściuchy, dzięki którym funkcjonowała w miarę normalnie. Każdy jej dzień wyglądał tak samo. Obudzić się z trudem, wypić kawę w pośpiechu, susząc jednocześnie wlosy i malując rzęsy, nakarmić koty zabrać torbę z notatkami i wyjść na zajęcia.  Każda chwila na uczelni mijała tragicznie wolno, Ale ten moment kiedy mogła w koncu wyjść z uczelni, odpalić papierosa i kierować się w stronę domu, każdego dnia smakował tak samo dobrze. Po powrocie do domu, Nie mając pomysłu na resztę dnia sięgnęła po telefon, zastanawiała się co zrobić... Moze serial, moze jakas durna gra, ktora odciagnie ja od problemow szarej rzeczywostosci, a moze po prostu poslucha muzyki, w.ktorej calkowicie.sie zatraci... A jednak uznala ze potrzebuje porozmawiac z kimkolwiek kto zechce poswiecic jej chociaz mala czesc swojego czasu i uwagi, potrzebowala kogokolwiek kto sprawi ze poczuje sie potrzebna, choćby to miała być  rozmowa o wszystkim i o niczym. Wybrala pierwsza lepsza aplikacje, ktora umozliwilaby jej porozmawianie z kims kto jej nie zna, kto nie bedzie jej oceniac. Zainstalowane... Jakie to czasy nastaly, tyle osob, jedno miejsce bez wychodzenia z domu.... Czytanie regulaminu... Jakby obchodzil ją ten regulamin, ale dobra dosyc zajmowania sie pierdołami... Ehh... Spojrzala na rubryke "nick" i to byl ten moment... Jaki pseudomin wybrac, zeby byl interesujacy, zeby zachecal do rozmowy, budzil zaufanie? Pf.. Czy tego chciala? Oczywiscie ze nie,chciala tylko rozmowy wiec stwierdzila ze skoro jest tak daleko odsunieta od Boga, a fascynuje sie.wierzeniami poganskimi słowian i nordow to.moze "pagan"? Ale w.sumie mezczyzna tez moze miec taki nick... A odpisywanie kobietom i tlumaczenie sytuacji nie bardzo jej odpowiadalo wiec niech bedzie "pagan_girl" .

Nick wybrany, kod przepisany, zalgowala sie.
Wybrala pokoj rozmow w ktorym bylo najwiecej ludzi, odpowiadajacych jej przedzialowi wiekowemu. Tyle osob, tyle nickow, tyle mozliwosci... Szukala rozmowcy ktory da jej to czego potrzebuje, minela godzina, druga... Bylo pare osob, ale zadna z nich nie byla tym kogo potrzebowala, zaczela szukac na wlasna reke i nagle ... Znalazla ... Nick ktory jako jedyny ją zainteresowal... Ten stres czy odpisze, czy to bedzie to? Zaryzykuje:) 
‎... Czeka czy odpowie... Odpowiedzial... Rozmowa zaczela sie niewinnie. On i ona, dwa konce Polski, przeciez to tylko czat, a jednak rozmowa robi sie ciekawa. Szybko z rozmowy na czacie przeniesli rozmowe na maila, a pozniej na telefon. Jak zwykle w kontaktach z obcymi zakladala maske zimnej i wulgarnej suki, ktora.tak bardzo chciala byc, bo wtedy przeciez wszystko bylo latwiejsze. On wiedzial ze to maska, wiedzial ze kryje sie za nią skryta, niewinna, wstydliwa  zagubiona dziewczynka ktora tylko chce zostac pokochana. Pierwsza rozmowa telefoniczna z nim byla dla niej jak promien slonca przedzierajacy sie przez zachmurzone niebo ktory z utesknieniem chce musnąć powierzchnie ziemi jak dwoje kochankow ktorzy nie czuli swojego dotyku przez lata rozłaki...Jego głos ją hipnotyzowal, byl gleboki, meski w jakis sposob seksowny, koił jej nerwy. Rozmawiali codziennie, gdyby tylko mogla rozmawialaby z nim calymi dniami i opuszczala zajecia, tylko by go sluchac. Magiczny mezczyzna, ktory byl dla niej inny niz kazdy wczesniej poznany. Szanowal ją, zauwazal to co w niej najlepsze, to czego nie widziala nawet ona. Minelo pare dni a ona rozmawiajac z nim poczula cos czego dawno nie czula, zakochala sie. Pierwszy raz od dawna pokochala kogos, pokochała miloscia ktorej nigdy wczesniej nie znala. Pokochala calym sercem, dusza, umyslem i cialem. Kazda czasteczka, kazda pieprzona molekuła o ktorej tyle sie uczyla na zajeciach, chciala własnie jego, Wilka ktorego poznala... Wilka ktory mial zostac jej Aniołem o czym jeszcze wtedy nie wiedziala....
Aurin8 : :

Przebudzenie Komentarze (2)
31. grudnia 2017 18:27:00
linkologia.pl spis.pl
Powoli otworzyła oczy, chwilę zajęło jej zorientowanie sie, gdzie jest, ale kiedy obracając się nie ujrzała jego pięknych szarych oczu, "wilczego' noska i wypalonej ósemki na jego lewej piersi, tylko własną siostrę leżącą obok wtulającą się w misia zrozumiała, że jest u rodziców, a te piękne wspólne dwa dni minęły szybciej niż mogłoby się wydawać. Zamknęła oczy jeszcze na chwilke by powstrzymać łzy i wrocić chociaż myślami do tych cudownych chwil spędzonych z nim. W tym samym momencie poczuła jak jej siostra wciska się w jej objęcia…
-"tęsknię za tobą, bardzo tesknię…. odkąd nie mieszkasz już z nami, minęło już tyle czasu, a ja dalej nie mogę sie przyzwyczaić" - rzekła śpiącym jeszcze głosem, jakby  jej serce przemawiało za nią samą.
- wiem maleństwo, ja też tęsknię i wiem, że to był największy błąd mojego życia - odpowiedziała. 
Przytuliła mocno swoją małą siostrę i leżała tak jeszcze chwilę aż obie usłyszały  głos Mamy z kuchni, który informował, że trzeba wstawać na śniadanie i Tate, który jak zawsze żartował, że zje wszystko bez nich.
Mała złapała w biegu szlafrok i pobiegła do salonu, a ona została sama.
Usiadła na łożku, przecierając twarz dłonią jakby szukała śladów jego ust, które zostawił na niej jeszcze parę godzin temu. Nie mogła pogodzić się z tym, że był tak krótko, że nie mogła zatrzymać czasu by pobyć z nim jeszcze chwile.
Nigdy nie kochała tak bardzo, tak szczerze.
Związała niechlujnie włosy - bo powtarzał jej że pięknie wygląda w związanych włosach gdy widac w pełni jej twarz- i udała sie na śniadanie. 
Wchodząc do pokoju odrazu się uśmiechneła, uwielbiała widok Mamy pijącej rano kawę, Taty jedzącego w pośpiechu żeby zdążyć do pracy i siostry która jak zwykle ogląda do śniadania bajki.
Usiadła do stołu i wzięła łyka kawy.. 
 Tak, to prawda Mama robi pyszną kawe, ale to właśnie  "kawa" 3w1, ktorą  on zrobił jej zeszłego ranka była i tak najlepszą jaką kiedykolwiek piła. Zamknęła oczy delektując się smakiem kawy i pomyslała o nim, o mężczyźnie, któremu oddała swoje serce, któremu chce powierzyć swoja całą przyszłość, wtedy po raz piewszy od rozstania poczuła zapach jego perfum…
 otworzyła szeroko oczy i rozejrzała się… dalej przecież była u rodziców, jego tam nie było a zapach czuła tylko ona… zapach swojego Anioła.
***
-"Zbieraj sie, idziemy do kościoła"- usłyszała od Matki, która akurat miała zacząć suszyć włosy w łazience
Hmmm…. Do kościoła… kiedyś powiedziałaby, że nie pójdzie, że poczeka w domu,  bo była za daleko od Boga, ale teraz kiedy sam Bóg obdarował własnie ją Aniołem Zmian, a ona nosiła na szyi  jego Matke Boska….  
- Pójde! - pomyślała z uśmiechem na twarzy.
Poszła się przebrać, kiedy ściągała koszuleę nocną poczuła znowu zapach jego perfum i dotyk jego dłoni,  najpierw na ramionach, później na plecach i  końcu na talii, aż poczuła jego całego za soba, czuła jak ją przytula, jak otula ją swoimi skrzydłami.. Ciepło dłoni na ciele, oddech na karku, bicie jego serca jakże mocne… 
Nagle wszystko znikneło, a do pokoju weszła jej siostra 
-no zbieraj się szybciej, zaraz wychodzimy. Ubrała się w pośpiechu w sukienke i wybiegła z domu.
**** 
Jej myśli błądziły bez końca. …hmm jej Anioł…  co  teraz robi? gdzie jest?  Czy myśli o niej? 
Tak bardzo chciała być przy nim, gładzić jego twarz gdy śpi, robić mu herbatę z czerwonokrzewu zanim wstanie, budzić go pocałunkiem, spędzać każdą chwilę z nim, chciała być tylko jego. Dopiero po jakimś czasie zorientowała się że siedzi wpatrzona w figure anioła i uśmiecha się sama do siebie. Nie przejmowała się spojrzeniami ludzi, jedyne o czym myslała to on, ten meżczyzna który zawrócił jej w głowie, zawładnął jej sercem.
Wróciła myślami do dnia w którym się poznali….
 To było jak grom z nieba, zakochała sie prawie odrazu, ale zrozumiała to dopiero po jakimś czasie…. 
 
I
Aurin8 : : anioł, miłość

Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930311234

Ksiega gości

Księga gości

Kategorie postow

Brak kategorii